Dziękujemy, teraz zawsze będziesz na bieżąco!
Zamek książęcy w Wąsoszu to jedna z najważniejszych i najbardziej fascynujących wizytówek naszego miasta, która kryje w sobie ponad siedemset lat niezwykłej historii. Ta urokliwa rezydencja, malowniczo ukryta w widłach rzek Orla i Barycz, była przez stulecia świadkiem wielkiej polityki, zaciekłych oblężeń oraz spektakularnych przemian. Choć współcześnie mijamy te mury codziennie, warto pamiętać, że dawniej tętniło tu dworskie życie śląskich Piastów – rządzili stąd m.in. książęta głogowsko-oleśniccy oraz legniccy, a na początku XVI wieku obiekt przejściowo należał nawet do biskupa wrocławskiego, Jana Turzo.
Początki tego miejsca sięgają przełomu XIII i XIV wieku, kiedy to książę Henryk III Głogowski postanowił wznieść w tym miejscu obronny gródek. Jeśli przyjrzymy się uważnie podstawie zamku, dostrzeżemy w niej wielkie kamienie polne – to autentyczna, średniowieczna pozostałość po tamtej najstarszej warowni. Z kolei mroczne zamkowe piwnice do dziś skrywają gotyckie sklepienia, czyli charakterystyczne, łukowe konstrukcje z cegły. Pierwotnie zamek miał kształt litery „U” i posiadał wewnętrzny dziedziniec. Dzisiaj, po wielu przebudowach, wznosi się na rzucie litery „L”, a jego naroża zdobią dwie klimatyczne wieże – jedna okrągła oraz druga, półkolista baszta.
Zamek w Wąsoszu ma też ogromne znaczenie dla historii całej Polski jako jeden z ostatnich bastionów pierwszej polskiej dynastii. Od 1525 roku tutejsze dobra znalazły się w posiadaniu linii legnicko-brzesko-wołowskiej, z której wywodził się Jerzy Wilhelm – ostatni żyjący męski przedstawiciel rodu Piastów. Młody książę zmarł przedwcześnie w 1675 roku w wieku zaledwie 15 lat, a wraz z jego odejściem wygasła cała potężna dynastia, która zakładała polskie państwo. Wąsosz pozostał w rękach potomków Fryderyka II dokładnie do roku śmierci Jerzego Wilhelma, co czyni nasz zamek niemym świadkiem końca pewnej epoki.
Historia nie oszczędzała jednak tej budowli, a jej mury noszą ślady dawnych wojennych ran. W 1432 roku zamek dzielnie stawił opór najazdowi husytów, ale prawdziwy dramat przyniósł rok 1759, podczas wojny siedmioletniej. Wojska austriackie i rosyjskie dotkliwie ostrzelały i splądrowały budowlę. Zniszczenia były tak ogromne, że północne skrzydło wraz z zamkową kaplicą trzeba było całkowicie rozebrać, a gruzem zasypano dawną fosę. Po tych tragicznych wydarzeniach obiekt odbudowano, nadając mu modny wówczas styl barokowej rezydencji, który cechował się większą elegancją i pałacowym charakterem.
Spacerując w pobliżu zamku, warto zwrócić uwagę na portal, czyli ozdobne obramowanie drzwi wejściowych. Zobaczymy tam wyrytą datę 1924, która upamiętnia rok ostatniej dużej przebudowy i renowacji. To właśnie wtedy nadano obiektowi ostateczny wygląd, który znamy do dzisiaj. Zamek w Wąsoszu to namacalny dowód na to, jak bogata i barwna jest tożsamość naszej gminy. Choć dawno minęły czasy rycerzy i książąt, te dumne mury wciąż milcząco opowiadają nam historię o dawnej potędze, bitwach i podnoszeniu się ze zgliszcz.